|
Tradycyjnie już w drugą sobotę i niedzielę września wyznaczyliśmy sobie spotkanie członków Stowarzyszenia Hodowców Drobiu Rasowego – Czubatka Polska. Tym razem odbyło ono się w „Gościńcu Pod Kasztanem” w Fijałkowie pod Przasnyszem. Wcześniej ustalony został program szkolenia (sobota), a także czas na sprawy organizacyjne (niedziela). Osoby towarzyszące naszym członkom (żony) miały do wyboru program niezależny. W dniu 13.09. br. było to zwiedzanie ziemi przasnyskiej, m.in. zespołu pałacowo-parkowego Krasińskich w Krasnem oraz miejsca urodzenia św. Stanisława Kostki z pięknym sanktuarium.
Szkolenie prowadzili: lekarz weterynarii, a zarazem wytrawny hodowca drobiu rasowego Jurek Wysocki, prezes Stanisław Roszkowski oraz wiceprezes dr Marek Łabaj. Wszyscy to zadanie wykonali znakomicie i przede wszystkim interesująco, co spowodowało, że sobotnia kolacja nieco się opóźniła. Wieczorem odbyło się spotkanie rodzinne przy suto zastawionych stołach i żywej muzyce.
Niedzielny ranek rozpoczęliśmy śniadaniem, a następnie przystąpiliśmy do zajęć. Żony spotkały się z lekarzem Wandzią Wysocką – specjalizującą się w ochronie weterynaryjnej zwierząt domowych, a potem odbyła się prelekcja Bogusi, mojej żony, z dziedziny parapsychologii pt. „Z magią na co dzień”. Członkowie klubu zajmowali się w tym czasie sprawami bieżącego funkcjonowania Stowarzyszenia, w tym m.in. sprawozdaniem Zarządu oraz zespołów zadaniowych, planami na przyszłość, a także propozycjami dalszego usprawniania naszej pracy. Zdecydowano również o organizacji wycieczki na doroczną wystawę gołębi oraz kur w Lipsku dla naszych członków oraz udziału w wystawie klubowej w Brześciu Kujawskim.
Po tym odbyło się posiedzenie Zarządu, który wysoko ocenił przygotowanie i warstwę merytoryczną spotkania, a także fakt wyraźnego postępu w budowaniu więzi międzyludzkich. Z przyjemnością należy odnotować fakt, że w naszym spotkaniu brał udział członek Zarządu Głównego PZHGRiDI, p. Ryszard Suski.
Stanisław Olbryś
Fantastyczne spotkanie
Cieszę się, że takie imprezy mają miejsce i będą się powtarzały. Mimo iż widzimy się nie pierwszy raz, to za każdym razem dowiadujemy się o sobie czegoś nowego, a nasze kontakty zacieśniają się. To świetnie, że Staszek Olbryś zorganizował dla Pań czas wolny – pierwszego dnia moja żona nie uczestniczyła w zajęciach dla Pań, ponieważ zależało jej na wysłuchaniu porad weterynaryjnych Jerzego Wysockiego oraz, co wspominamy do tej pory, fantastycznego wykładu Staśka Roszkowskiego (super zdjęcia). Zdradził nam on, że w oparciu o swoje podróże po całym świecie i spotkanych tam ludzi, przygotowuje się do napisania książki „Najpiękniejsze kury świata”. Mam nadzieję, że nie będziemy musieli na nią długo czekać, bo takiej „osobistej” literatury jeszcze na rynku nie było.
Całą powrotną drogę do domu moja żona opowiadała mi o spotkaniu z Bogusią, żoną Staszka Olbrysia i prelekcji „Z magią na co dzień”, która zrobiła na niej niesamowite wrażenie. Z początku potraktowałem ten temat dość luźno, teraz jednak, widząc jakie wrażenie wywarł on na mojej żonie, namawiam ją, żeby zainteresowała się nim bardziej.
Porady Jerzego Wysockiego zaczynam od jutra wprowadzać w życie. Nie omieszkam konsultować się z nim w razie jakiś problemów zdrowotnych u naszych podopiecznych, bo najcenniejsze są rady specjalisty-praktyka. Jeszcze raz Jerzy dziękuję za konsultacje na miejscu.
Co do wykładów Marka Łabaja o czarnych kurach oraz imbredingu, na razie nie będę się rozpisywał, poczekam aż wydrukuje swoje prace w „Wolierze”, a zapewniam wszystkich, że będzie to nie lada niespodzianka.
Chcę tu wspomnieć również o poznaniu dwóch młodych pasjonatów – Michała i Karola. Zaimponowali wszystkim swoją wiedzą, zaangażowaniem i pasją, z jaką opowiadali o swoich zainteresowaniach. Bardzo im tego zazdroszczę. Myślę, że są to osoby, którymi nasze Stowarzyszenie powinno się szczególnie zainteresować, bo mogą wnieść w nasze szeregi wiele świeżego spojrzenia i zarażać nas swoim entuzjazmem.
Przemysław Gąsiorowski |